Kolejna porcja ciekawostek dotyczących chińskiej codzienności.
1. Wszędzie dozwolone jest jedzenie
1. Wszędzie dozwolone jest jedzenie
Możesz zrobić sobie przerwę na obiad
gdziekolwiek masz ochotę. Pracownicy supermarketu robią to np. rozkładając się
i „piknikując” w alejkach sklepowych. To pokazuje jak bardzo ważne i
„naturalne” jest dla nich jedzenie. Ludzie jedzą „publicznie”, zawsze znajdując
sobie najbardziej dogodne dla nich do tej czynności miejsce. Możesz również
wchodzić z jedzeniem do sklepów. Przypuszczam, że w Europie zakaz wchodzenia
gdziekolwiek np. z lodami podyktowany jest głównie obawą, że kupujący pobrudzi
oferowane towary. Tutaj nikt się o to nie martwi.
2. W Chinach wolno płynie czas
Chiny kojarzą Ci się wyłącznie z krajem
ciągle zapracowanych osób, nie mających czasu na życie prywatne? Błąd. Może
rzeczywiście w dużych firmach ludzie spędzają więcej niż 8 godzin dziennie.
Myślę, że jest to jednak analogiczna sytuacja to tego co dzieje się wszędzie.
Chcesz się dorobić, praca powoli zawłada Twoim życiem. Często jednak nawet taki
„zawładnięty” Chińczyk ma 2h przerwę na obiad i odpoczynek w ciągu dnia. Oprócz
tego Chińczycy mają również pochłaniające normalną ilość czasu zawody. W wielu
rodzinach codzienne pija się herbatę według tradycyjnego sposobu parzenia,
siedząc wspólnie przy stole i rozmawiając. Na ulicach widzi się natomiast dużo
starszych osób odpoczywających przy grze w madżonga. Mogą sobie na to pozwolić.
Patrz niżej.
3. Opieka pokoleniowa
Bardzo prawnie działa tutaj system opieki
nad rodzicami na starość. Dla przeciętnego Chińczyka naturalne jest to, że po
ślubie żona zamieszkuje wraz z mężem u jego rodziców. Wspólnie wspierają się
finansowo tworząc jedno gospodarstwo domowe. Kiedy starsze pokolenie przechodzi
na emeryturę, która podobno tak jak i u nas nie starcza na przeżycie, to
młodsze przejmuje obowiązek zapewnienia im bytu. Dziadkowie póki mogą pomagają
swoim dzieciom w opiece nad ich dziećmi. I mogą grać na ulicach w madżonga.
Dlatego tak ważne dla chińskich rodziców jest urodzenie choćby jednego syna.
Nie masz syna, masz problem, bo nie masz na starość oczywistego opiekuna.
4. Marnowanie czasu na czekanie
Chińczycy mają zakodowane w głowach, że
wszędzie trzeba dojechać, nigdy dojść. Tym sposobem potrafią czekać na
przystanku, aż coś przyjedzie długie godziny zamiast przejść się kawałek
pieszo. Związane jest to także z bardzo słabą orientacją w terenie. Często
słyszymy zdziwione okrzyki pełne podziwu, że my - Polacy, wiemy, gdzie jesteśmy
i kojarzymy jak wrócić stamtąd do akademika. Często ciężko im jest określić czy
coś jest „daleko” czy „blisko”. Wiedzą tylko do jakiego autobusu, czy linii
metra mają wsiąść. I nie chodzi tutaj podróże w nieznane, tylko o miejsca w
których regularnie bywają.
5. Szał ruchomych schodów
Wynika to głównie z niechęci do chodzenia,
która została lekko nakreślona powyżej. Schody ruchome powstają nawet w
miejscach, gdzie do przejścia jest tylko jedno piętro. Może to być np.
kiepskiej jakości supermarket. Co więcej, schody ruchome powstają w górach,
będąc doskonale wkomponowane w krajobraz.
6. Medytacje
Wystarczy iść na spacer do parku. Zobaczymy
tam ludzi „poukrywanych” w co bardziej przytulnych zakątkach, oddających się
medytacji. Są to osoby przeważnie w podeszłym wieku, ubrane w charakterystyczny
strój (tutaj przejawia się chińska dbałość o symbole, tradycje). Zadziwiające
jest to ,że nawet, gdy zbiera się wokół nich tłum gapiów, oni niewzruszenie
pozostają w przyjętej pozycji. Są niewzruszeni na dźwięki pochodzące ze świata
zewnętrznego.
7. Ćwiczenia na oczy
Dwa kółka w lewo, dwa kółka w prawo.
Skronie, oczodoły itd. itp. Chińczycy wykonują masaż oczu regularnie, niektórzy
kilka razy w ciągu dnia. Dostępnych jest również wiele (wcale nie tanich)
masażerów do tego typu zabiegów. Podobno pomaga to w zahamowaniu przebiegu
niektórych chorób, no i oczywiście wznawia siły witalne do pracy.
8. Mailowanie z Chińczykami
To również przebiega powoli. Chińczycy
zaglądają na maila co najmniej rzadko, pomimo tego, że wiedzą, iż miałeś im coś
na tego maila wysłać. Głównym sposobem komunikacji zarówno prywatnej, jak i
oficjalnej jest WeChat. Trochę to dziwne dla naszych europejskich umysłów, żeby
pisać z naszymi wykładowcami, czy przełożonymi przy pomocy takiego komunikatora
społecznościowego, ale cóż. Chiny, należy się przestawić.
9. Wiara i przykładanie wagi do symboli
O religii ciężko cokolwiek powiedzieć.
Chińczycy sami mylą pojęcia, w większości ludzie w naszym wieku zapożyczają
sobie coś z każdej religii. Nie kwestionują jednak istnienia „czegoś”. Czasem więc modlą się do Buddy, czasem
zapalają kadzidełka dla Tao, a czasem
czytają Biblię. Konfucjonizm na dokładkę. Dużą wagę przywiązują do tradycji
oraz symboliki miejsc, czy przedmiotów. Przejawia się to nawet w projektowaniu
ogrodów.
10. Styl jazdy
Rozpędzanie się, hamowanie, rozpędzenie się,
hamowanie. Rozpędzanie się na maksa pomimo tego, że widzisz, iż 10 metrów przed
Tobą jest korek. Hamowanie z piskiem opon 1 metr od samochodu znajdującego się
przed Tobą. Gdzie bezpieczeństwo jazdy? O ergonomii już nie wspominając.
Tekst: Aleksandra Słota
Zdjęcia: Kamila Pawłowska

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz